08 czerwiec 2011
~W domu

Z utęsknieniem wypatruję wakacji. Ostatnie najdłuższe wakacje mojego życia, no chyba, że poddam się sugestią, że okres bezrobocia też można uznać za swoiste wakacje;) Mam już ostatni egzaminie za sobą, nanoszę ostatnie poprawki w pracy, a wydaje się to nie mieć końca i jeszcze wieczorami chodzę do pracy. A resztę robię w tak zwanym między czasie. Jestem ustawicznie zmęczona? Przychodząc na modlitwę czuje się jakbym wracała z wielkim plecakiem turystycznym przytwierdzonym do pleców z dalekiej podróży i idąc dróżką wypatruję znanych kształtów domu. Dostrzegam, że miękkie światło kominka przedziera się przez okna, a On stojąc przy oknie rozchyla dłonią firanki i kierując wzrok na drogę spogląda na mnie. Zawsze czeka? Pokój bijąc z Jego twarzy przechodzi na mnie. Przekraczając próg domu zostawiam jedynie pył w śladach swoich stóp.

Dodaj swój komentarz

 Tytuł

 Twój nick, imię

 Dodaj swój komentarz


     

Datownik

Dzisiaj jest
czwartek, 9 luty 2012

Archiwum

czerwiec
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Ni

1
2
3
4
5

6
7
8
9
10
11
12

13
14
15
16
17
18
19

20
21
22
23
24
25
26

27
28
29
30


Blog jest integralną częścią witryny http://TylkoJezus.net
Wpisy zawarte na tej stronie są wyłącznie osobistymi przemyśleniami osób prowadzących niniejszą stronę.
Kontakt: blog@tylkojezus.net
Copyright 2006 by TylkoJezus.net | hosting iD7