|
Z Jezusem na każdy dzień...
26 listopad 2007
~Lek na lęk Kiedy stoję na rozstaju dróg i paraliżuje mnie lęk o przyszłość, Twoje słowa nasycają mnie na nowo nadzieją. Zupełnie nie tego się spodziewałam: sądziłam, że myślisz zupełnie inaczej, że będziesz mnie strofował za brak ufności, poddawanie się zniechęceniu, małą wiarę, uleganie strachowi. A Ty mówisz po prostu, że gdy przychodzi lęk i niepokój, trzymasz mnie mocno za rękę. To wszystko. Po prostu jesteś przy mnie, trzymasz mnie za rękę i nigdy nie puścisz. Mówisz: To Ja uśmierzam twój ból i amortyzuję twoje upadki. Mówisz: Jestem w Tobie zakochany! Kochasz mnie? Ale przecież tak mi daleko do doskonałości!
Nie potrzeba mi nic więcej, tylko tej świadomości, że przy mnie trwasz i mimo moich błędów nie przestałeś mnie akceptować. Po raz kolejny zadziwia mnie ogrom Twojej miłości. Widzę, że przenikasz mnie na wskroś i doskonale rozumiesz, po prostu rozumiesz, a nie oceniasz i potępiasz…
Dziękuję Ci Jezu, że jesteś blisko, czy o tym pamiętam, czy nie. Dziękuję, ze nigdy się do mnie nie zniechęcasz i zawsze kochasz tak samo.
Komentowano: 1 razy, średnia ocena czytelników: 5.00
Temat: Boża miłość Dodał(-a): Natan dnia: 2007-11-28 12:27:09
ocena: 5
Komentarz: wspaniały jest nasz Pan. Jakże wspaniałe są jego dzieła, które dostrzegamy, a jakże wspaniałe są te rzeczy, w które trudno nam uwierzyć. Chwała Tobie Panie ! Blog jest integralną częścią witryny
Wpisy zawarte na tej stronie są wyłącznie osobistymi przemyśleniami osób prowadzących niniejszą stronę. Kontakt: blog@tylkojezus.net Copyright 2006 by TylkoJezus.net |