|
Z Jezusem na każdy dzień...
05 maj 2007
~Wieczna radość? Nina, wczoraj powiedziałaś mi, że tak do końca w to nie wierzysz, że boisz się takiej „euforii”. Że nawet w życiu z Jezusem nie zawsze jest idealnie, kiedyś łapka się powinie i ten entuzjazm się skończy.
Wiem, po części rozumiem, co chciałaś przez to powiedzieć. Upadamy; nikt nie idzie przez życie bezbłędnie. W końcu przydarzy się nieuchronna porażka. Tak. Z pewnością. Ale tu właśnie dochodzimy do samego sedna geniuszu Boga. Bo wiesz, On to wszystko przewidział. Wie, że nie jesteśmy w stanie być zawsze idealni. Wie: tchórzymy, zwycięża egoizm, pycha. Łatwo zwątpić i wpakować się w nawet większe bagno niż dawniej. Tylko że ta porażka, która dla nas wydaje się być końcem świata, dla Niego jest początkiem. Bo On przebacza. I to właśnie jest w Nim takie genialne. Ta świadomość – że tak kocha, i na nowo będzie wyciągał swą rękę, jeśli trzeba, to codziennie, ba, nawet sto razy dziennie, i znów, i znów, będzie pomagał i wyprowadzał na wyżyny, jeśli tylko odważymy się prosić o przebaczenie – czyż to nie jest właśnie powód do nieustannej radości? Z Jezusem można codziennie zaczynać od nowa – doświadczyłam tego. Dlatego już nie boję się cieszyć, już nie boję się rozczarowania... „Kto wierzy w Niego, na pewno nie zostanie zawiedziony” (1P 2,6).
Komentowano: 1 razy, średnia ocena czytelników: 5.00
Temat: AMEN Dodał(-a): Natanael dnia: 2007-05-09 12:24:08
ocena: 5
Komentarz: Z naszym Panem zawsze tylko do przodu. To co On zrobił i robi dla każdego z nas przekracza wszelkie wyobrażenie. Chwała Jezusowi!!! Blog jest integralną częścią witryny
Wpisy zawarte na tej stronie są wyłącznie osobistymi przemyśleniami osób prowadzących niniejszą stronę. Kontakt: blog@tylkojezus.net Copyright 2006 by TylkoJezus.net |