|
Z Jezusem na każdy dzień...
26 lipiec 2009
~Za drzwiami Jeszcze tylko chwila, a tam wejdę. Otworzę te drzwi i zobaczę To. Moje nogi stoją już na wycieraczce. Już otrzepuję kurz i pył z butów. Butów, które chodziły różnymi drogami: cienistą doliną i słonecznym wzgórzem, brodząc w wodzie i stąpając po suchej popękanej ziemi, tańcząc na soczystej, zielonej trawie i włócząc się po surowym stepie. Już za moment odpocznę, odsapnę. Zamknę oczy, które ciągle czegoś szukają i za czymś gonią. Oczy, które są o krok przed stopami. Stojąc przed drzwiami przypominam sobie jak robiłam to wcześniej. Każde otwarcie drzwi było poprzedzone innymi okolicznościami. Był to śmiech i radość, czasem smutek i łzy. Znowu czuję ten sam dreszcz. Co będzie potem jak nacisnę klamkę i popchnę drzwi? Co wtedy? Zawsze jest inaczej. Przychodzę tu z rozpędu, po namyśle, po długiej rozłące, po chwili, gdy jestem zmęczona i zniechęcona, gdy tryskam energią i pełnią radości i tak zwyczajnie żeby popatrzeć, pobyć, pooddychać. Kładę rękę na klamkę i już serce inaczej wierci się w środku. Co stanie się za chwilę, co zobaczę dziś? Jak mnie przyjmie? Czy nie zamknie ramion przede mną i nie odwróci wzroku? Jakie będą Jego oczy kiedy mnie zobaczy, co mi powiedzą? Tak długo nie przychodziłam. Serce chce, ale… Czy jeszcze mogę? Czy nie zawracam Jego świętej głowy? Mogę tak po prostu przyjść i siąść u Jego boku, wtulić się w bezpieczne skrzydła? Czy nie pobrudzę Go swoim sercem? Jakie mam prawo wchodzić Tu szorstka i sucha, zaczynać kolejny raz od początku? Nie wiem… ale nie waham się już dłużej. Nie chcę tracić kolejnych chwil tygodni. Chwytam pewnie klamkę i pcham drzwi do przodu. Otwieram je szeroko, chcę zobaczyć jak najwięcej i usłyszeć jak najwyraźniej. Teraz już wszystkie moje zmysły należą do Niego. Serce bije zgodnie z Jego sercem. Umysł kłania się, bo nie potrafi pojąć ogromu miłości. Zamknięte oczy widzą Jego niewidzialną twarz. W uszach szum Jego głosu. W nozdrzach lekki powiew Ducha. Rękoma dotykam skrawka nieba. Wszystko co było ważne niknie. Tu ZA DRZWIAMI jest inna rzeczywistość. Problemy są mniejsze, troski już nie takie istotne, a miłość niepojęta. Już nic innego nie chcę, wszystko blednie. Tu chcę przebywać jak najczęściej, jak najdłużej, jak najświadomiej...
Już wiem jakie mam prawo, aby otwierać te DRZWI- to Święte Prawo Krwi Jezusa. Tu ZA DRZWIAMI modlitwy zawsze czeka na mnie i Ciebie sam Bóg. Otwieraj te drzwi jak najczęściej… Komentowano: 1 razy, średnia ocena czytelników: brak
Temat: A. Dodał(-a): Kim jesteś piśmaku? dnia: 2009-12-01 19:30:55
ocena: brak
Komentarz: Kim jesteś?, to co piszesz jest piękne... Blog jest integralną częścią witryny
Wpisy zawarte na tej stronie są wyłącznie osobistymi przemyśleniami osób prowadzących niniejszą stronę. Kontakt: blog@tylkojezus.net Copyright 2006 by TylkoJezus.net | hosting iD7 |