06 maj 2007
~Recepta

Pędzący świat. Jego wieczny głód. Szukanie zaspokojenia w coraz to nowych kolorach, smakach, zapachach, ubranych w coraz to nowe, lepsze, bardziej poręczne opakowania, piętrzące się na coraz to obficiej zastawionych sklepowych półkach. Ceny, marki, kolejki, promocje, obniżki. Gąszcz. Czasami myślę, że w buszu byłoby łatwiej. Ale trzeba znaleźć się tu, lawirować wśród wózków emerytowanych wielbicieli promocji, stroskanych żywicieli potomstwa i snobistycznych właścicieli przeobfitych bankowych kont. Zapłacić i spakować ten stos dobra, plastykowe torebki, plastykowe karty, plastykowe uśmiechy przemęczonych kasjerek. Dziękuję, do widzenia. Zawieść skarby do domu. A potem dalej głód i dalsze szukanie pomysłu na życie, dietę, zmarszczki. Oglądanie się wstecz, bo gdzieś tam kiedyś, coś się zgubiło. Coś cennego. Radość, że pachniały bzy, trawa była zielona, pies szczekał i było bezpiecznie. A dziś? Zmartwienie, że konto, że debet, i nowy samochód potrzebny. Koniecznie...

A jednak, mimo wszystko, wbrew wszystkiemu i ponad tym wszystkim, można inaczej. Kto spróbował, ten wie. Kto skosztował, ten zna Tego kto jest „zdolny dać wszelką rozkosz i wszelki smak zaspokoić” (Mdr 16,20). Można inaczej. Jest alternatywa. „Skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan” (Ps 34,9). To moja recepta na wściekły głód.

Dodaj swój komentarz

 Tytuł

 Twój nick, imię

 Dodaj swój komentarz


     

Datownik

Dzisiaj jest
czwartek, 4 grudzień 2008

Archiwum

maj
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Ni

1
2
3
4
5
6

7
8
9
10
11
12
13

14
15
16
17
18
19
20

21
22
23
24
25
26
27

28
29
30
31


Blog jest integralną częścią witryny http://TylkoJezus.net
Wpisy zawarte na tej stronie są wyłącznie osobistymi przemyśleniami osób prowadzących niniejszą stronę.
Kontakt: blog@tylkojezus.net
Copyright 2006 by TylkoJezus.net