|
Z Jezusem na każdy dzień...
29 listopad 2007
~Grunt to toaleta Mały Książę zamieszkiwał niewielką planetę . Żeby przejść całą, wystarczyło kilka kroków. Pielęgnował różę i przeczyszczał wulkany: dwa czynne i jeden wygasły (bo nigdy nic nie wiadomo). Na planecie tej, poza różą, kiełkowały też nasiona innych roślin. Ich pędy Mały Książę wyrywał codziennie z wielką pieczołowitością, gdyż były szczególnie niebezpieczne. Były to pędy baobabu. Zaniedbane, mogły wyrosnąć zbyt duże, by móc je usunąć, a potem, rosnąc dalej, mogły rozsadzić maleńką planetę.
„Jest to kwestia dyscypliny. Rano, po umyciu się, trzeba zrobić bardzo dokładną toaletę planety. Trzeba zmusić się do regularnego wyrywania baobabów, i to natychmiast po odróżnieniu ich od krzewów róży, do których są w młodości bardzo podobne. Jest to praca bardzo nudna, lecz bardzo łatwa....” Tak samo jest z planetą serca. Mogą na niej wyrastać prześliczne pędy róży, ale ponieważ cały grunt jest skażony ziarnem grzechu, będą pojawiać się też chwasty... Dlatego kluczowe znaczenie ma toaleta serca: sprawdzanie, czy nie pojawiają się pędy zazdrości, kłamstwa, podejrzliwości, lenistwa, chciwości... Świeże, młodziutkie pędy mogą wyglądać bardzo niewinnie – jednak kiedy urosną..... Przez historię Małego Księcia Bóg zachęca mnie do robienia z grzechem tego samego, co z pędami baobabu – wyrywania! „Czasem odłożenie pracy na później nie przynosi szkody. Lecz w wypadku baobabu kończy się zawsze katastrofą. Znałem planetę, którą zamieszkiwał leniuch. Zlekceważył trzy pędy...”(Antoine De Saint Exupéry: Mały Książę) Blog jest integralną częścią witryny
Wpisy zawarte na tej stronie są wyłącznie osobistymi przemyśleniami osób prowadzących niniejszą stronę. Kontakt: blog@tylkojezus.net Copyright 2006 by TylkoJezus.net |